Co się tyczy bardziej sprzedaży karnetów niżeli frekwencji, dla mnie osobiście problemem przy kupnie karnetu jest brak możliwości przeniesienie siedziska na inne (w obrębie trybuny). Chcąc wyjść na mecz z kumpem/ojcem/dziewczyną którzy chodzą sporadycznie na spotkania, a chcąc posiedzieć koło nich - nie mam już takiej możliwości.
Wolę w tym momencie kupić pojedyńczy bilet co mecz, niż "uziemić" się na danym miejscu. Nawet jeśli przepłacam, to suma sumarum klub więcej na mnie zarobi

jednak to nie o to chodzi...