IncognitoTSW napisał(a):

Czy Ty nie widzisz jak się ośmieszasz? Wskazałeś konkretne sekundy, w których Kopacz stoi dupą do prezydenta. Wrzuciłem Ci screen, który pokazuje, że kłamiesz a Ty w odmętach szaleństwa bredzisz coś o klakierach i propagandzistach. Serio, nie chce mi się tłumaczyć, że nie popieram PO - mógłbyś w ostatnich wypowiedziach zauważyć jak się o premierzycy wypowiadam ale nie potrafisz tego zrobić.
Ale jako, że zarzucasz mi, że jestem kłamcą to jako reprezentant obozu niepodległościowego powinieneś teraz mi to kłamstwo udowodnić czarno na białym, czekam.
|
W dupie mam Twoje sekundy...
To że sobie coś ubzdurałeś to nie moja wina. Mnie chodzi o to i nic innego...
IncognitoTSW napisał(a):

|
Zamiast dyskutować o dwojgu dorosłych ludzi, którzy zachowują się jak dzieci w piaskownicy i nie potrafią do siebie podejść to
|
Cytat:
A więc to premier Ewa Kopacz, jako zajmująca stanowisko niższe rangą, powinna była podejść do prezydenta Andrzeja Dudy, jako pierwszej osoby w państwie. Ale nie powinna wyciągać ręki do niego pierwsza. Powinna poczekać, aż on do niej wyciągnie rękę i ją uścisnąć. To zawsze osoba wyższa rangą wyciąga rękę do osoby niżej w danej hierarchii. Dla ułatwienia: to osoba niżej mówi np. „Dzień dobry” do tej wyżej i podchodzi do niej z zamiarem, ale tylko zamiarem, powitania się, natomiast inicjatywa podania ręki należy wyłącznie do osoby wyższej rangą.
Ewa Kopacz, ignorując Prezydenta, zaczęła od podawania ręki swoim współpracownikom - można rozumieć, że znacznie niższych rangą niż Prezydent RP - którzy ją otoczyli. Prezydent Duda odwrócił się do premier Kopacz, może z nadzieją, że ta zastosuje się do zasad protokołu, i czekał kilka sekund, ale gdy zobaczył, że musiałby się do niej przedzierać przez tłumek jakichś urzędników zrezygnował - zgodnie z zasadami protokołu i precedencji – i odszedł.
|
http://www.proto.pl/aktualnosci/prez...lnily-faux-pas
Więc skończ rozmywać temat tylko się określ. Zostajesz w butach POwkiego propagandzisty czy odszczekujesz swoje dyrdymały. A nie męcz mnie jakimiś mało istotnymi podsyłanymi przez propagandę szczegółami.