IncognitoTSW napisał(a):

|
Mogło to być jej zachowanie celowe ale i nie musiało bo to, że ona nie zna żadnego protokołu to nie jest tajemnica i zawsze wszystko robi pokracznie (patrz wizyta w Niemczech)
|
Z tym można byłoby się zgodzić, dla mnie to zawaliła PEK (nieświadomie, w stresie, albo celowo).
Wyobraź sobie, że jesteś prezesem Wisły.
Organizujesz jakąś uroczystą kolację z szatnią.
Siedzicie z panami piłkarzami, jecie, pijecie (umiarkowanie), podano ostatnie danie i po nim panowie piłkarze zabierają dupy w troki żegnając się sami ze sobą. Głowa podaje łapę Brożkowi, Jović żegna się z Guerrierem a na Ciebie nawet nie spojrzą. Wychodzą nie czekając, że ty jako prezes, pierwszy wstaniesz od stołu i się z nimi pożegnasz.
A potem mają pretensje do Ciebie, że urażony wstałeś i wyszedłeś.