RAFi89 napisał(a):

Jak Moskal wtedy prowadził zespół to tak pisałeś o naszym zespole.
A co tu ma trener do rzeczy? Kopacze bez pojęcia i tyle. Gdzie robiący różnicę Melikson? Strzału nie potrafią oddać? Liczą na błąd? To przecież jakaś paranoja. Żeby u siebie strzału nie oddać. W Lubinie też strzelili na 2:1 i plaża. Problem jest w tym że najemnicy wynik mają w d..... liczy się kasa. Jak coś to wywalą trenera i jakoś to będzie. Niestety wraz z Małeckim straciliśmy pierwiastek szaleństwa, który czasem dawał nam wynik. Teraz zostały same ciepłe kluchy "szanujące klub". A czy ten klub będzie mistrzem czy spadkowiczem to sprawa drugorzędna.
http://wislakrakow.com/forum/showpos...postcount=1254
To jak to w końcu było? Zespół z potencjałem czy same ciepłe kluchy?
|
Bo to był mecz z Koroną który miał być argumentem za zwolnieniem Moskala i takim się stał, poprzedni z Lubinem zremisowany 2:2 po dwóch naszych swojakach. Gdyby wtedy grajków przetrzymać, a nie zwalniać Kazka to dziś bylibyśmy w innym miejscu, a tak historia zatoczyła koło tyle że jesteśmy nie w LE a w połowie ....klasy.
Wtedy odpadnięcie po pechowym dwumeczu osłabiło morale ale potencjał był tylko ochoty brakło, a nawet więcej zatrudnienie motywatora resztki ochoty zabrało i trzy lata szlag trafił...
Jasiu idź już spać bo przyjdzie buka...
