1. Prawdopodobieństwo że PiS (do spóły z koalicjantami) będzie miał bezwzględną większość oceniam na jakieś 20% (dużo zależeć będzie od kampanii, ciekawe czy wypłyną nowe taśmy i jaki będą mieć, ewentualnie, efekt rażenia).
2. Prawdopodobieństwo stworzenia koalicji zależeć będzie od tego, ilu posłów będzie miał PiS w nowym Sejmie, i jaka będzie jego struktura. Jeśli ugrupowanie Kaczyńskiego będzie mieć około 220 posłów, to moim zdaniem, bez problemu sobie znajdzie koalicjantów: rozłamowców z PO (schetynowcy) czy PSL, tudzież spady od Kukiza (jeśli wejdzie) albo od komuchów (cała ta ZL lewica rozpadnie się w Sejmie w ciągu kilku tygodni, a że są wyjątkowo "dietetyczni" to nie trzeba będzie dać im dużo aby mieć większość).