|
Lewakom zawsze jest łatwiej się dogadać bo to debile bez honoru i zasad, których jedyną ideologią jest sianie rozpusty. Takim ludziom zawsze będzie łatwiej połączyć siły bo oni idą na łatwiznę, bazują na najniższych ludzkich instynktach czyli hedonizmie.
A ludzie prawi zawsze będa się spierali bo oni stawiają w życiu pewne granice, np w sprawie aborcji, in vitro, religii, jak tylko ktoś chce trochę bardziej liberalnie podejść do takich tematów to od razu mamy spór i podział. W tych postanowieniach trudniej jest wytrwać, zawsze łatwiej powiedzieć róbta co chceta, zabijajcie dzieci, hodujcie je w probówkach, dokonujcie eutanazji, ćpajcie itp
Dodatkowo ludzie prawi mają honor i jak ktoś coś za dużo powie albo źle zrobi to występuje tak jakby obrażenie się i trudno z takim człowiekiem/partią się dogadać w przyszłości. A lewaki? Czy tam są jakieś spory o ideologię, o to, że ktoś coś inaczej chciał zrobić? Czy tam się ktoś obraża na siebie jak się nawyzywają (chociażby Miller wyzywał Palikota kiedyś i co? I teraz się kochają)
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|