|
Chcę, żeby Kazek został i popieram go, ale jak wczoraj:
Wisła znów się cofnęła przy 3:2 cała na swoją połowę
Jankowski oddychał rękawami od 50 minuty, a w 70 minucie wciąż bez zmian
Jak rzuty od bramki wykonujemy do Głowackiego i Guzmicsa którzy stoją pod chorągiewką z boku
to myślałem, że sam tego Kazka ukatrupię
Ja nie wiem, może to jest zaplanowane, żeby się cofać i żeby Guerrier naparzał kontry - bo zrobiliśmy z tego bez liku sytuacji bramkowych - ale z nerwów można umrzeć czasem.
Aha, i przyjezdne zespoły wchodzą w nas skrzydłem jak w masło. Wczoraj Śląsk prawie strzelił identyczną bramkę, jak Górnik.
|