Karherop napisał(a):

|
Nie wiem, czy tak żył z drużyną, bo Guerrier już oddychał rękawami w 60-70 minucie. Praktycznie wszystkie piłki w kontrach szły przez niego i było widać, że niedokładność zaczyna wygrywać ze skutecznością. Po końcowym gwizdku zresztą położył się na ziemi, co mnie nie zdziwiło.
|
Może i Guerrier oddychał rękawami, ale to on w 87 minucie najpierw fantastycznie obrócił sie a potem podał do Brozia, co zaoszczędziło nerwów w samej koncowce. Poza tym w tych minutach, o ktorych mowisz kazdy "siadł", a Guerrier w ostatecznym rozrachunku na boisku bardzo sie przydał.
W ogole naszej drużynie brakuje kondycji na te koncowki, co jest niepokojące.