Wyświetl pojedynczy post
gukfva
Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#74
Stary 28.08.2015, 19:54
Pierwszą przeszkodą w poprawianiu osiągnięć polskich drużyn w Europie jest mentalność.
Przez cały sezon trwa rywalizacja o najwyższe miejsca premiowane grą w Europie, po czym latem uczestnicy pucharów nie przeawiają ochoty, by wejść do faz grupowych. Trener rozstawionego Śląska przed rewanżem z Göteborgiem powiedział, że marzy o awansie, a po odpadnięciu uznał, że zdobyte doświadczenie przyda się w lidze.
Nikt nie jest zawiedziony odpadnięciem, nikt nie planuje za rok osiągnięcia kepszego wyniku.
Trener Jagiellonii uważa, że trenerzy, którzy wywalczają awans do pucharów to frajerzy. Ruch odpadł z Metalistem dopiero po dogrywce, ale i tak wszyscy byli szczęśliwi, bo odpadł z bogatszym i wyżej rozstawionym zespołem (wiecznie przegrywając nie zmieni się tego).
W obecnej chwili są tylko dwa wyjątki: Legia i w ograniczonym stopniu Lech, dla którego wprawdzie ambicją była faza grupowa EL, lecz dalej już ambicji brak i zaczyna się od mówienia o bardzo trudnej grupie - to jakie wobec tego grupy są w CL?
Wcześniej takim wyjątkiem była też Wisła. Byłoby nieźle, gdyby drużyna awansowała do Europy w 2016 r. i skorzystała z rozstawienia w co najmniej dwóch pierwsyzch rundach eliminacji CL albo EL.
Trzecia siła mierzona pieniądzem - Lechia - jest prowadzona fatalnie: bez trenera i z polskimi emerytami. Albo inwestor się znudzi, albo zmieni strategię. Zmian nie widać, to drugie zatem w najbliższym czasie nie zapowiada się.
Odpowiedz cytując