wislak68 napisał(a):

1. Hiperbolizujesz. Nie napisałem że ich "gloryfikujesz" ale że "walnąłeś babola". I z niezrozumiałych dla mnie powodów, zamiast przyznać że faktycznie Ci się pokiełbasiło, próbujesz teraz udawać Rejtana.
To samo z wyedytowanym cytatem (bo chyba do tego punktu powinienem go odnieść): zauważyłeś to "?" po "nie było"? Wnioskuję że wiesz co to pytanie retoryczne bo właśnie je w tym zdaniu zadałeś.
2. I znowu to samo, nie twierdzę że: "gloryfikujesz tych skurvysynów" tudzież "przypierdalam Ci łatkę czerwonego czy lewaka". Piszę że, zapewne nieświadomie, stosujesz jego metodę: jeśli fakty nie potwierdzają teorii to tym gorzej dla faktów.
Jeśli chodzi o to: " wielce się dziwisz, że nie pisowcy mają Cię w dupie jak po kilku wymianach zdań już wciskasz mi do ryja coś, czego nie powiedziałem jak i komuszego myślenia" to po pierwsze nigdzie nie wyraziłem swojego zdziwienia, po drugie niczego nie wciskam (patrz powyżej), po trzecie jest mi zupełnie obojętne"gdzie mnie mają nie pisowcy" (pewnie tak samo obojętnie jest również im to gdzie mam ich ja), po czwarte gdybym chciał pisać nie to co myślę, ale to co ktoś inny chce usłyszeć, to pisałbym nie tutaj ale na pudelku.pl.
A teraz do części merytorycznej: "Dlaczego (efekt popytowy) zadziałał na Węgrzech (zbliżona struktura i wielkość GDP) a u nas ma nie zadziałać?". Tego dotyczył argument. Zadziałania efektu popytowego. A tym mi wrzucasz artykuł sponsorowany przez Polską Organizację Handlu i Dystrybucji, który ma dowodzić że podniesienie opłat na sieci wielkopowierzchniowe będzie tragedią dla polskiej gospodarki. Pomijając już fakt że artykuł jest wyjątkowo głupawy i na kilometr cuchnie od niego prymitywnym sponsoringiem, to ma się kompletnie nijak do meritum naszej dyskusji (przypomnę: zadziałanie efektu popytowego w gospodarce o parametrach zbliżonych do gospodarki polskiej). Bo meritum jest takie że zaczynając rządy na Węgrzech w sytuacji recesji, Orban, za pomocą, między innymi, dobrze przeprowadzonej operacji stymulującej wzrost popytu wewnętrznego, doprowadził do jej ożywienia. I w tej sprawie jest bardzo szeroki konsensus ekonomistów z całego świata (z wyjątkiem węgierskich michnikowców, którzy za sprawą Orbana odcięci zostali od cyca którym hojnie karmił ich poprzedni układ).
3. Wskaż mi fragment moich wcześniejszych wypowiedzi z których wywnioskowałeś to: "(chcesz) wzmacniać popyt na zachodnie brandy". A ponieważ jesteś "zuch i pilny uczeń" a dodatkowo "wielce się dziwisz, że mają Cię w dupie jak po kilku wymianach zdań już wciskasz mi do ryja coś, czego nie powiedziałem" to jestem przekonany że wskażesz mi cytat o który proszę.
Natomiast jeśli chodzi o to: "Teraz jeszcze pensje i siła nabywcza pieniądza i jesteśmy w domu" to z łaski swojej, zanim zaczniemy brnąć w absurd, wyjaśnij mi (bo o tym cały czas dyskutujemy), jak wymienione przez Ciebie parametry przekładają się na siłę efektu popytowego? Bo chłopek z ulicy wyjaśni Ci że jeśli ktoś ma 100 i dostanie dodatkowe 100 to spowoduje to że będzie mógł wydać dwa razy więcej, podczas gdy jeśli ma 1000 i dostanie 100 to będzie mógł wydać tylko j10% więcej.
|
1. Nie, nie pokiełbasiło mi się. Nie mówiłem o propolskości przytoczonej bandy, bo ta banda propolska nie jest, tylko o myśleniu propolskim, ktorego . Nie wiem czy aż tak nie potrafie poslugiwac sie jezykiem polskim, czy to jednak Tobie sie po.......ilo albo w dalszym ciagu nawet po tym wpisie bedziesz brnal w zaparte. Nie bawie sie w Reytana, bo przyklad znow nietrafiony, tylko chce wyjasnic nieporozumienie. Tak, to jest wciskanie czegos, czego sie nie powiedzialo.
2. Kiedy rosną ceny, lub są już bardzo wysokie - jak w przypadku 40% gdp, czy samego 23% vatu spada sila nabywcza pieniadza, czyli mniej mozemy kupic za 100zl czy 1000zl niz w okresie wczesniejszym. Jezeli masz mniej pieniedzy stac Cie na mniejsza ilosc artykulow niz dotychczas, czyli rezygnujesz albo z ilosci danego towaru, albo jego jakosci, lub tez ciagniesz na lewo omijajac podatek vat prawnie (czy to luki w prawie czy przez szmuglowanie ze wschodniej granicy). Jezeli zas dostaniesz 100zl od panstwa (czyli tak naprawde podatnikow) panstwo zas zabiera Ci z tego 40zl. Z automatu nie masz wiec 2x wiecej, tylko masz wiecej o 60%. Nie 500zl na dziecko, tylko 300. Tym samym jeżeli za jakąś walutę można kupić więcej, spada jej kurs, przez co traci na wartości. By ludzie mieli więcej pieniędzy nie podwyższa się podatków, tylko je obniża, bądź w ogóle wypierdala bezsensowne.
3. Pisałem o spółkach, oczywiście na myśli miałem spółki polskie. Ty wielce zdziwiony byłeś, że nie w społeczeństwo chciałem lokować pieniadze, tylko w spolki. Po tym wywnioskowalem. Jestem w bledzie? Odrobiles zadanie? Sprawdziles ostatnia aktywnosc wegierskich firm na terenie Polski? I czy, jak przytoczyles trockiego - tym gorzej dla faktow bedzie, bo wegierska gospodarka jednak nie opiera sie na zagranicznych firmach?