fialo napisał(a):

Oczywiście, że zagrał lepiej od Jankowskiego, który tracił każda piłkę w tym meczu, kompletnie nie umiał się przy niej utrzymać pod presją rywala i stad wynikała nasza beznadziejna gra z przodu.
Im szybciej Kaziu zrozumie, że z beztalenciami pokroju Urygi i Jankowskiego nic nie ugramy, tym szybciej zaczniemy wygrywać. Chciałbym zobaczyć w piątek Cywkę na pozycji Urygi, z tyłu powinien dać radę, a może coś doda tez z przodu, bo Alan oczywiście gra jeden schemat całe życie: do tylu do najbliższego.
|
Problem z Jankowskim polega na tym, że nie może grać jako jedyny napastnik, ani jako 10 z dwoma defensywnymi zawodnikami w środku pola. Oznacza to, że właściwie nie jest nam potrzebny.