Tak fajnie mówicie o tej Wiśle punktującej w pucharach tylko raczej trzeba przestać żyć przeszłością. Jedyne co z niej zostało to oprócz długów to ten współczynnik, który zresztą za rok spadnie do poziomu jakiejś Zawiszy czy innego Piasta.
Obecnie nie mamy ani kasy ani piłkarzy, żeby grać w pucharach. Czy jesteśmy lepsi piłkarsko niż Śląsk czy Jagiellonia, które wykładały się na 2 rundzie ( w dodatku z gorszymi rywalami, niż CI których można trafić w 3 czy 4 rundzie nawet będąc rozstawionym)? Raczej nie.
Po trzecie nasza obecna forma ligowa nie bardzo pozwala myśleć u pucharach ( chociaż w nich Kaziu mógłby coś ugrać, bo 2 remisy mogą dać awans

)