Gdybyś spojrzał na pracę trenera pod szerszym kątem niż tylko wynik na boisku to zrozumiałbyś co mam na myśli i nie musiałbym tłumaczyć Ci jak dziecku w piaskownicy. Tajemnicą Poliszynela było to, że szatnia nie zaakceptowała Probierza. Michał miał swoje zdanie i jeżeli coś mu się nie podobało to mówił to jasno i wyraźnie. Niektórym piłkarzykom nie podobało się to, że trener nie głaskał ich po główce. Odprawy przedmeczowe, które organizowane były w pawilonie medialnym, słychać było na zewnątrz.
Nie będę tłumaczył Ci czym w sporcie drużynowym jest dwustronna akceptacja, wspólny cel obu zainteresowanych stron i jak bardzo przedkłada się na na wynik. Liczę, że wiesz coś o tym.
Probierz dwa razy w swojej karierze trenerskiej dostał ogromny kredyt zaufania od władz. Dwa razy w Jagiellonii. Za każdym razem robi tam świetną robotę. Ma swój pomysł, piłkarze to akceptują i konsekwentnie wcielają w życie. Jagiellonia gra efektownie mimo tego, że ma najmłodszy skład w całej lidze. Przy okazji klub zarabia spore pieniądze na transferach, bo Probierz nie ma oporów przed stawianiem na młodzież. Potrafi z nią pracować.
Ile pracuje Moskal? 20 meczów? Piszę z pamięci więc mogę się pomylić. Ile z tych spotkań wygrał? Cztery? Dziękuję. Może chociaż wypromował jakiegoś młodego zawodnika, którego można sprzedać? Nie. Dziękuję.
A ten wątek o sędziach przemilczę. Wiem doskonale, że istnieje międzynarodowy spisek przeciwko Wiśle. Kto w nim jest? Sędziowie, PZPN, Boniek, kto jeszcze? Na pewno wiesz więcej na ten temat. Śmieszą mnie niezmierne takie opinie. Wiem, że to nie jest miejsce dla obiektywnych osób, ale na litość zachowajcie minimum powagi.
Przypomnę Ci mecz z Legią. Bramka Donalda nieprawidłowa. Wiesz dlaczego? Dlatego, że przy wznowieniu gry z wolnego piłka musi stać. Nie może się toczyć, a toczyła się. Jestem pewien, że gdyby w takiej sytuacji gola zdobyła Legia, Lech, Jaga czy ktokolwiek inny to byłbyś pierwszy, który snuje jakieś dziwne teorie. Mecz z Lechią? Nawet jeżeli sędzia popełnił błąd to czy sędziowie bronią w polu karnym dośrodkowania? Pomijam fakt, że w czasie meczu sędzia ani razu nie zagwizdał dla nas kontrowersyjnego wolnego. Mecz z Pogonią to dwie kontrowersje, ale oba karne raczej prawidłowe. Przeanalizuj faul Burligi klatka po klatce jak w pewnym momencie lewą nogą wytrąca Przybeckiego.
Sędziowie są jacy są. Raz mylą się przeciwko nam, a raz dla nas. Przypisywanie temu jakichś teorii spiskowych to domena pewnej sekty, dla śmiechu, nazywanej partią polityczną. Tyle w temacie. Bez odbioru.
Pozdrawiam