|
Niestety moje przeczucia się sprawdziły. Nie wiem, kto im wpaja zasadę "pykania sobie" po strzelonej bramce jakby prowadzili 3-0, ale jeśli jest to Moskal, to chyba lepiej, żeby z drużyną zaczął pracować ktoś inny. Nie przegrywamy na niwie czysto sportowej (myślę, że nasza pierwsza jedenastka to ścisły top 3 E-klasy), przegrywamy przygotowaniem mentalnym. Krew mnie zalewa, jak po raz n-ty cofają się po strzeleniu bramki, co po raz n-ty się mści. Nie widać w nich żądzy strzelenia kolejnych bramek - podnoszą gardę i czekają, co zrobi przeciwnik.
Wpuszczanie Pawła w jego obecnej formie sportowej to zwykłe wyrządzanie mu krzywdy.
|