Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32755
Stary 19.08.2015, 15:26
ABGwislakABG napisał(a):Wyświetl post
I generalnie "dyspute zusowska" mozna w paru krotkich slowach strescic - wislak68 oferujac cala game politycznej korpogadki jak rowniez pytan bez wyjscia, tzn. Ktora grupe spoleczna obarczylbys kosztami reformy? vs Incognito, ktorego wypowiedzi na ten temat mozna skrocic rowniez krotko - propolskie, proobywatelskie myslenie. Znacznie blizej mi do drugiej opcji. Wszyscy wiedza, ze PiS tego programu socjalnego nie zrealizuje. To byla zwykla kielbasa wyborcza. Az dziwi mnie, ze nadal goraca. Socjal niszczy, nie buduje, cofa wszystko vel. nie prowadzi niczego do przodu. Przyklady z komornikami i dlugami sa bajecznie proste i logiczne. Rowniez takie samo jest podejscie forumowej grupy sympatyzujacej z PiSem, totalnie grzebiace ekonomie, czyli na zasadzie "glodowalem, oszczedzalem, czyli je*ać komornika, kupuje iPhone'a". Nakręcanie gospodarki to świetny argument, ale nie w kraju, gdzie sam VAT to 1/4 kosztow produktu/uslugi. Do tego dochodowy PIT, i robi sie z tego cos circa about 40%.
Rozumiem że to powyżej to zaproszenie do bardziej ogólnych rozważań na temat gospodarki (w przeciwieństwie do znacznie węższego tematu jakim jest system emerytalny). Pomijam "polityczną korpogadkę" bo zupełnie nie wiem co to znaczy. Jeśli chodzi o "pytania bez wyjścia" to takie postawienie sprawy w zasadzie zamyka wszelką dyskusję (bo skoro są bez wyjścia to po co o nich dyskutować). Uważam że postawiony problem nie tylko jest do rozwiązania ale wręcz że w przeciągu najbliższych dziesięciu lat będziemy musieli go rozwiązać. A dyskutować powinniśmy o tym jak to zrobić. Zupełnie nie rozumiem co jest propolskiego i proobywatelskiego w pomyśle Incognito który sprowadza się do tego by kontynuować przez najbliższych 30 lat istniejący system z opcją że po tym okresie wprowadzimy dobrowolność ubezpieczenia. Fantasmagoria.
Zupełnie nie rozumiem też argumentu wiążącego poziom fiskalizacji gospodarki z możliwością stymulowania jej wzrostu ("nakręcanie"). Przecież chociażby ostanie działania podjęte na Zachodzie, pomimo bardzo podobnego a w niektórych przypadkach wręcz wyższego, poziomu fiskalizacji, przyniosły jak najbardziej oczekiwany skutek.