FraMat napisał(a):

To jest akurat łatwo wytłumaczalne: mamy 13-14 piłkarzy nadających się do grania.
Stąd strategia - atakujemy jak szaleni na początku i wtedy, gdy wynik jest niekorzystny. Kiedy prowadzimy uspokajamy grę i oddajemy plac rywalom, bo nas nie stać kadrowo i fizycznie na grę na 100% tymi samymi piłkarzami przez kilka meczów z rzędów. Musimy się oszczędzać, bo jak przeholujemy to w następnym meczu zagrają juniorzy.
Raz się uda, a raz nie. Dopóki nie wzmocnimy (albo przynajmniej uzupełnimy równorzędnymi zmiennikami) składu tak to będzie wyglądało.
|
To nie jest prawda. W conajmniej połowie z tych meczów w ktorych straciliśmy frajersko bramki była jeszcze 1/2 zmiany nie przeprowadzone... Więc skoro tak bardzo byli umordowani, to czemu nasz Kazio nie zrobił zmiany, która mu przysługuje? Przeciez mamy 14 piłkarzy, a nie 11.
http://www.90minut.pl/mecz.php?id_mecz=1138715
Czy gdy "prowadzimy uspokajamy grę i oddajemy plac rywalom, bo nas nie stać kadrowo i fizycznie na grę na 100% tymi samymi piłkarzami przez kilka meczów z rzędów" to robimy pierwszą zmianę w 85 minucie?