wściekłe pięści węża napisał(a):

To jest tak, że nie docenia się tego co się ma, dopóki się tego nie straci.
Teraz wydaje się, że gorzej być nie może, ale podobnie było kiedy był Probierz, po nim Kula, żeby na koniec dowalić ostatecznym absurdem, czyli Smudą - gościem, przez którego wizerunkowo straciliśmy najwięcej.
|
Najbardziej straciliśmy na tym że dzięki Smudzie przyszedł do nas Stillić.
Co jak co, ale to Smuda przez 1,5 roku odwalał niezłą robotę. Fatalna runda wiosenna 2015 nie powinna zamazać 3 miejsca na koniec 2013 roku (fantastycznej serii zwycięstw u siebie) i 5 na koniec 2014, wyniki o których tylko mógł pomarzyć Moskal, Probierz, Kulawik i teraz znowu marzy Moskal.