Karherop napisał(a):

On wszedł już zmęczony. Czym później wchodzi na boisko tym lepiej dla drużyny.
Inna sprawa, że zgadzam się co do całości kontekstu. Przecież nawet i Marszalika mógł puścić w końcówce co by poszarpał na skrzydle. Jakie to ryzyko? Takie samo jak wpuszczenie Cywki i Popovicia którzy przez 5 kolejek absolutnie nic nie wnieśli do zespołu!
Nie mogę zdzierżyć faktu, że w Ruchu, Jagielloni i wielu innych klubach ekstraklasy nie boją się puszczać młodych nieopierzonych chłopaków na boisko. Ktoś powie, że nie mamy młodzieży w TS-ie. Bujdy na kółkach.
Narzekamy, że Moskal dał pograć Czekajowi i Kujawie (bardzo dobrze!), przeciwko Ruchowi który grał w obronie Cichockim, Konczkowskim i młodym Lipskim w ofensywie. ktoś o nich słyszał wcześniej? nie sądzę. Szkoda tylko, że w meczach ligowych nie stać Moskala na taką odwagę. Oczywiście mowa o mniej newralgicznych pozycjach niż oba stanowiska środkowych obrońców.
|
To jest zmora naszych trenerów - Smuda, Moskal - tak samo boją się dawać szansę młodym. A wyniki obaj mają niemal takie same jak Kulawik, który miał odwagę stawiać na młodych. Oczywiście trener z niego był słaby ale w tym jednym nie bał się ryzyka. Ale dzięki temu wykreowaliśmy Chrapka.
W meczu z Ruchem wystarczyło zamiast Czekaja wstawić Głowackiego i gra wyglądałby inaczej. Kujawa Głowacki grając razem nie graliby takiej padaki jak Czekaj Kujawa.
BTW
Ruch ściągnął Starzyńskiego z Salosu Szczecin. Teraz na tą samą pozycję Lipskiego z Salosu. Oni potrafią szukać po niższych ligach. My jak znajdziemy w niższych ligach, to takiego "dojrzałego" Popovica który może coś zacznie grać a może nie. Ruch pewnie na młodym Lipski zarobi, my na Popovicu raczej nie.
(Młodzi w Ruchu poza tym to Helik, Koj, Urbańczyk itd)