Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#934
Stary 18.08.2015, 12:19
Karherop napisał(a):Wyświetl post
On wszedł już zmęczony. Czym później wchodzi na boisko tym lepiej dla drużyny.

Inna sprawa, że zgadzam się co do całości kontekstu. Przecież nawet i Marszalika mógł puścić w końcówce co by poszarpał na skrzydle. Jakie to ryzyko? Takie samo jak wpuszczenie Cywki i Popovicia którzy przez 5 kolejek absolutnie nic nie wnieśli do zespołu!

Nie mogę zdzierżyć faktu, że w Ruchu, Jagielloni i wielu innych klubach ekstraklasy nie boją się puszczać młodych nieopierzonych chłopaków na boisko. Ktoś powie, że nie mamy młodzieży w TS-ie. Bujdy na kółkach.

Narzekamy, że Moskal dał pograć Czekajowi i Kujawie (bardzo dobrze!), przeciwko Ruchowi który grał w obronie Cichockim, Konczkowskim i młodym Lipskim w ofensywie. ktoś o nich słyszał wcześniej? nie sądzę. Szkoda tylko, że w meczach ligowych nie stać Moskala na taką odwagę. Oczywiście mowa o mniej newralgicznych pozycjach niż oba stanowiska środkowych obrońców.
To jest zmora naszych trenerów - Smuda, Moskal - tak samo boją się dawać szansę młodym. A wyniki obaj mają niemal takie same jak Kulawik, który miał odwagę stawiać na młodych. Oczywiście trener z niego był słaby ale w tym jednym nie bał się ryzyka. Ale dzięki temu wykreowaliśmy Chrapka.

W meczu z Ruchem wystarczyło zamiast Czekaja wstawić Głowackiego i gra wyglądałby inaczej. Kujawa Głowacki grając razem nie graliby takiej padaki jak Czekaj Kujawa.

BTW
Ruch ściągnął Starzyńskiego z Salosu Szczecin. Teraz na tą samą pozycję Lipskiego z Salosu. Oni potrafią szukać po niższych ligach. My jak znajdziemy w niższych ligach, to takiego "dojrzałego" Popovica który może coś zacznie grać a może nie. Ruch pewnie na młodym Lipski zarobi, my na Popovicu raczej nie.
(Młodzi w Ruchu poza tym to Helik, Koj, Urbańczyk itd)
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 18.08.2015 o godz. 12:26.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...