Rafal-SWL napisał(a):

|
zwał jak zwał Jankowskie strzelił tylko dlatego że miał szczęście stać akurat tam gdzie spadła piłka, nie dostał żadnego podania, sam jej nie wywalczył, po prostu stał i dobił
|
Chłopie o czym Ty w ogóle mówisz

Umiejętnością znalezienia się w odpowiedniej sytuacji pod bramką charakteryzują się najlepsi napastnicy. Na pewno nie gloryfikuje tutaj Jankowskiego, który wczoraj nie zagrał jakiegoś porażająco dobrego spotkania, ale strzelonych w nim 2 bramek nikt mu nie zabierze i na pewno należy mu się za nie szacunek.
Idąc twoim tokiem rozumowania - Frankowski to był wałkoń i leser, te 168 bramek na boiskach ekstraklasy to był czysty przypadek, fart i łut szczęścia. Bramki strzelone z pozycji "na sępa". O Filippo Inzaghim nie wspominając....