TS&ZKS napisał(a):

Gol po rykoszecie to jest kiedy piłka odbije się i wpadnie o bramki, a nie kiedy podanie jest po rykoszecie. Taka lekka różnica.
To przypomnij sobie gole Boguskiego z amica. On też miał w takim razie tylko szczęście. I Mąka w derbach. I Guerrier z Lechią i legią. Przecież tylko wyskoczył. Ani jedna bramka nie padła po spektakularnych dryblingach. Więc każdy miał szczęście
|
Ba, idąc tym tokiem myślenia Frankowski miał szczęście przy większości swoich bramek
