IncognitoTSW napisał(a):

1. Tak, innej drogi nie widzę.
2. Koniec końców koszt będzie maleć.
3. Ja nie widzę w tym nic kiepskiego. Zwłaszcza, że odblokowanie gospodarki poprzez ściągnięcie tłumika w postaci opodatkowania pracy według prognoz ekonomistów spowoduje wzrost PKB do nawet 7-8% i znaczną redukcję bezrobocia.
ad.5 czekam zatem
6. WINSZUJĘ NAPISANIA POSTU W TRAKCIE TRWANIA SPOTKANIA WISŁY KRAKÓW.
|
1. OK. Czyli przez następnych 30 lat mamy system obecnie obowiązujący.
2. Powinien zacząć maleć. Problem polega na tym że jeśli tylko tak się stanie to możesz być pewnym że okaże się iż ewentualny spadek wydatków zostanie natychmiast "skonsumowany" przez budżet. Uważam że jest nierealnym zakładać że uda się stworzyć taki konsensus polityczny, który gwarantowałby że przez 30 lat żaden rząd nie wyciągnie łap po kasę która może pojawić mu się w przychodach (czego najlepszym przykładem była cała historia z OFE). Tego się nie zrobić w ten sposób.
3. Pięknie. Tylko że: "ściągnięcie tłumika w postaci opodatkowania pracy" oznacza że nie będzie z czego spłacać zobowiązań wobec obecnych emerytów i tych którzy będą się na nie wybierać w najbliższym czasie.Co jest sprzeczne z Twoją propozycją z punkt 1.
5. Zacząłem w poście powyżej (tym do kolegi Bełkota). Mam nadzieję na kontynuację metody perypatetyckiej.
6. Rozumiem że w założeniu miało to być nieco postponujące. A wyszło tak lekkopółśrednio
