thechris napisał(a):

Zapomniałeś o samobóju Jovicia z ległą, Covilo w derbach...
Wisła ma dar uszczęśliwiania rywali w końcówkach. Klątwa się zaczęła w Atenach i tak się ciągnie przez Nikozję, Jopa i wiele innych meczów i trwa nadal...
|
O niczym nie zapomniałem. Samobój Jovicia to pierwsza pozycja, a bramki stracone za Smudy (Covilo) to inna historia.
Ja wskazałem tylko przypadki Moskala.