radekogi napisał(a):

|
I co nam z tego że nie przegraliśmy? To że mamy 12 miejsce w tabeli. To ja już wole przegrywać ale widzieć drużynę która gra do przodu a nie panikarzy którzy od 20 minuty wykopują 60 metrowe świece do przodu i bronią wyniku. Wystarczyło pójść za ciosem i Lechia była dzisiaj do rozpukania czterema bramkami. Ale nasza taktyka polega na strzeleniu gola a później obronie Częstochowy. Prawie w każdym meczu to my strzelamy pierwsi bramki a mimo to wygraliśmy JEDEN mecz z 5. To ja już wole żebyśmy przegrali dwa mecze ale przynajmniej 3 razy spróbowali wygrać i lepiej na tym wyjdziemy. Remisami jeszcze nikt nigdy nic nie osiągnął, a mecz z Lechią był jednym z łatwiejszych meczów do wygrania w tej rundzie i wątpie czy taka szansa się jeszcze powtórzy. Szarpiemy się z Lechem i Legią a później tracimy frajerskie punkty w wygranym meczu. I to nie wina sędziego - to wina drużyny która nie potrafi kontrolować sytuacji na boisku i daje sędziemu pole do popisu w 85 minucie meczu. Gdybyśmy prowadzili spokojnie i zajmowali się grą a nie wybijaniem piłek na pałę to byśmy teraz nie dyskutowali o tym czy był faul czy nie, a przynajmniej nie o takich jego konsekwencjach
|
I myślisz że to trener powie idźcie za ciosem, a oni pójdą? O klasie Moskala świadczy fakt że nauczył ich jak grać do przodu, jeżeli walczymy to stwarzamy sytuacje. Niestety mentalności nie zmienisz. Donald jakoś potrafi walczyć i grać do przodu.
Szansa na co ma się powtórzyć? Do 87 minuty i wydrukowanego wolnego wygrywaliśmy ... Cały mecz wygrywaliśmy... Więc o czym ty mówisz. Remis to punkt... nawet po podziale.
Zgadzam się, że zagraliśmy frajersko zamiast grać wybijaliśmy i próbowaliśmy przeszkadzać, ale to nie wina trenera tylko zbyt łatwo zdobytych bramek i minimalizmu grajków.