Pierwsze dwie bramki Lechii na konto Jovicia. Trzecia bramka i późniejszy słupek na konto Guzmicsa.
Sędzia kwiatkowski gwiżdże Lechii 2 komiczne rzuty wolne (po jednym pada gol na 3:3), no i ten "faul" Donalda w ostatniej minucie...
Dalej niech wszyscy w klubie siedzą cicho i nie komentują tego złodziejstwa w wykonaniu kurew z gwizdkami.
Remisami daleko nie zajdziemy.