
VS
Nasza przygoda w pucharze Polski tak jak szybko się zaczęła tak samo szybko się skończyła. Czas skupić się tylko i wyłącznie na rozgrywkach ligowych i z nich postarać się wywalczyć awans do europejskich pucharów o ile jest w ogóle taki plan.
Już w najbliższą niedzielę na stadionie im. Henryka Reymana rozegrany zostanie mecz przyjaźni pomiędzy krakowską Wisłą a Lechią Gdańsk, O ile na boisku nie będzie za pewne sentymentów to na trybunach zapowiada się prawdziwe święto. Piękna pogoda, wspólny doping dla obu klubów - nie może Cię zabraknąć tego dnia pod najlepszym adresem w mieście!
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00. Transmisję z braterskiego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+ a rozjemcą spotkania będzie Tomasz Kwiatkowski z Warszawy.
Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Lechią Gdańsk:
Sezon 2007/08 – brak spotkań.
Sezon 2008/09
15 listopada 2008, 18:15, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk
3:0, Patryk Małecki 69 (k), Paweł Brożek 72, 78(k)
Sezon 2009/10
20 marca 2010, 16:00, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk
3:0, Marcelo 65, Tomáš Jirsák 86, Rafał Boguski 87.
Sezon 2010/11
23 października 2010, 18: 15, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk
5: 2, Patryk Małecki 30, Radosław Sobolewski 46, Paweł Brożek 67 (k), Andraž Kirm 69, 83 - Krzysztof Bąk 11, Tomasz Dawidowski 82.
Sezon 2011/12
27 sierpnia 2011, 18: 00, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk
0: 1, Piotr Wiśniewski 54.
Sezon 2012/13
22 września 2012, 18: 00, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk
1: 0, Cwetan Genkow 16.
Sezon 2013/14:
24 września 2013, 20: 30, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk
3: 0, Michał Chrapek 70, Paweł Brożek 76,90.
Wieści z Biało-zielonego Gdańska.
Aktualnie gdańszczanie plasują się 14 pozycji w ekstraklasie i jako jeden z nielicznych klubów nie posmakowali jeszcze zwycięstwa w bieżącym sezonie. Wydawać by się mogło, więc, że pozycja Jerzego Brzęczka jest coraz bardziej zagrożona. Wśród ewentualnych następców wymienia się m.in. Dariusza Wdowczyka. Czas pokaże czy dziennikarskie źródła i tym razem mają rację.
Trzeba uczciwie przyznać, że oglądając mecze naszych braci z Gdańska trudno doszukiwać się jakiegoś wypracowanego stylu, który charakteryzowałby drużynę Brzęczka. Forma Lechii jest wielką niewiadomą, być może środowe wysokie zwycięstwo w rozgrywkach pucharowych obudzi na nowo zespół Lechii i ta seryjnie zacznie zdobywać punkty i piąć się w ligowej tabeli.
Wpływ na wyniki zespołu może mieć również niejasna sytuacja w zarządzie gdańskiego klubu. Coraz częściej słyszy się głosy, że Lechia jest tylko przykrywką dla niemieckiego inwestora. W dziwnych okolicznościach klub opuścił Antonio Colak, który w poprzednim sezonie był motorem napędowym Lechii, niektórzy zawodnicy zostali przesunięci do rezerw a jeszcze inni przedłużyli kontrakty, co ponoć miało pozytywnie wpłynąć na kieszeń m.in. Mariusza Piekarskiego. Ile w tym prawdy? Tego chyba nie wiedzą nawet w samym Gdańsku. Ale przyznać trzeba, że niektóre ruchy są mało zrozumiałe dla fanów Biało-zielonych.
Lechia pod lupą TWSD.
Czas przyjrzeć się zawodnikom występującym w Lechii, którzy są znaczącymi postaciami swojego zespołu. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście reżyser akcji ofensywnych Sebastian Mila, który jednak daleki jest od idealnej formy i nie imponuje już tak skutecznością i asystami jak w zeszłym sezonie. Kolejnymi ważnymi ogniwami są Ariel Borysiuk, Jakub Wawrzyniak oraz Grzegorz Wojtkowiak. Do składu Lechii mocno pukają Michał Mak, Grzegorz Kuświk - którzy przybyli do drużyny przed rozpoczęciem obecnego sezonu i z biegiem czasu mają zajmować w niej miejsce w pierwszym składzie. Dostępu do bramki strzeże młody Chorwat Marko Marić, który do tej pory tylko raz zachował czyste konto.
Wieści z Grodu Kraka.
Wiślacy do niedzielnego pojedynku przygotowują się w swojej bazie treningowej w Myślenicach. Przygotowania poprzedził mecz pucharu Polski z Ruchem Chorzów - niestety Biała Gwiazda nie sprostała rywalowi przegrywając 2:1 i odpadła z turnieju już na początku.
W czwartkowym meczu trener Moskal nie mógł skorzystać z kilku podstawowych piłkarzy, którzy narzekali an lekkie urazy, lub starano się gospodarować ich siłami. No tak w sumie jesteśmy w środku meczącego sezonu i w ciągu 30 dni rozegramy raptem 6 spotkań, więc ciężko pogodzić mecze ekstraklasowe z pucharowymi. Jednak to nie czas i miejsce, aby dłużej rozwodzić się na decyzjami personalnymi trenera Moskala.
Czwartkowy mecz pokazał, że Radosław Cierzniak nie powinien się obawiać konkurencji w osobie Michała Buchalika, bo do jego postawy było wiele zastrzeżeń po ostatnim gwizdku. Podczas spotkania można było przyjrzeć się postawie Michała Czekaja i Krystiana Kujawy, którzy tworzyli tego dnia duet środkowych obrońców. Myślę, że dla trenera Moskala była to dobra lekcja, na kogo może liczyć a kogo wysłać do III ligowych rezerw.
Z dobrej strony pokazał się Grzegorz Marszalik, który moim zdaniem powinien stopniowo wchodzić do drużyny Moskala. Trochę dziwi fakt, że szansy pokazania nie dostał Kamil Kuczak, który przed sezonem przedłużył kontrakt z Białą Gwiazdą.
Blokada Brożka.
Paweł Brożek wciąż nie może strzelić bramki w ligowym spotkaniu, ostatnio ta sztuka udała mu się 9 maja w meczu z Górnikiem Zabrze.. Więc trzeba przyznać, że najlepszy snajper Wisły już jakiś czas czeka na kolejne trafienie.
Mam nadzieję, że w najbliższym w meczu Paweł w końcu się przełamię i odnajdzie drogę do bramki przeciwników.
Wejść z piłką do bramki.. Czyli krakowska piłka aż za bardzo.
Niestety, piłkarze Wisły chyba za bardzo wzięli sobie do serca słowa o krakowskiej piłce. Owszem rozgrywanie akcji w niektórych momentach wygląda naprawdę ładnie i przyjemnie się to ogląda, jednak, kiedy zawodnicy dochodzą do pola karnego zaczyna się katorga. Nikt nie wie, co ma zrobić z piłką i z chęcią szukałby następnego podania, często jednak kończy się to na nieudolnej stracie piłki i kontrze. W naszych zawodnikach chyba nikt nie wyrobił nawyku strzelania z dystansu, oprócz Mączyńskiego ciężko znaleźć inne przykłady choćby prób takich strzałów (być może są to pojedyncze przypadki, ale ja osobiście nie pamiętam zbyt wielu) a jak wiadomo, brak strzałów to brak okazji dla bramkarza rywala na popełnienie błędu, na dobicie strzału z bliższej odległości.
Terminarz V kolejki Ekstraklasy:
14 sierpnia (piątek)
18:00 Korona Kielce - Cracovia
20:30 Zagłębie Lubin - Lech Poznań
15 sierpnia (sobota)
15:30 Termalica Nieciecza - Górnik Zabrze
18:00 Górnik Łęczna - Śląsk Wrocław
20:30 Piast Gliwice - Legia Warszawa
16 sierpnia (niedziela)
15:30 Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów
18:00 Wisła Kraków - Lechia Gdańsk
17 sierpnia (poniedziałek)
18:00 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin