W skrócie:
Przed meczem remis brałbym w ciemno - z przebiegu meczu pozostaje lekki niedosyt, bo spokojnie mogliśmy pyknąć Legie. Nie mniej jednak widzę, że ból dupy z strony stołecznych jest, w związku z czym tym bardziej mnie cieszy ten punkt
Cierzniak wybronił nam kolejny mecz - 2 świetne mecze z rzędu. Wiadomo, to dopiero 4 kolejka, ale powoli zaczynam się przyzwyczajać, że nie mamy ręcznika w bramce i nie powiem, komfortowo się z tym czuje

(zaznaczam przy tym, że graliśmy już 3 ciężkie mecze w tym 2 na wyjeździe ! )
Bramka Donalda - no cóż, zdobyta z turlikającej się piłki = nieprawidłowa. Natomiast sam wyskok Donalda i strzał prawidłowe jak najbardziej. Niesamowity ma gość dosiężny.
2 karny dla nas - zdecydowanie. Nieważne, że Rzeźniczak chował ręce - umiejętnie manewrował łokciem zatrzymując piłkę - gdyby nie to piłkę dostałby Boguski, który miał przed sobą tylko bramkarza. Karny i żółta dla Rzeźniczaka.
Na SB pisałem, że sędziowie ładnie kasowali spalone L. Po oglądnięciu powtórek zmieniam zdanie. Najbardziej absurdalna była sytuacja jak liniowy stał dokładnie na linii spalonego, chyba z półmetrowego i pozwala grać dalej....Tragedia jest z tymi sędziami na prawdę (Albo powinienem raczej napisać - tragedia jest z sędziami sędziującymi nasze mecze z Legią).
Widzę, że kolonia warszawskich idiotów się powiększa - do Rzeźniczaka, Żyry dołączył Dominik "mieli tam farta z przodu" Furman - w sumie nazwisko adekwatne
Moja generalna konstatacja jest taka - Legia jest .....owa, dostają do grania kogoś kto w miarę ogarnia założenia taktycznie, mają piłkarzy do "GRANIA" w piłkę, stosują pressing a ci już nie wiedzą co mają robić. Cieszy mnie to - niech sobie teraz w dobrym nastroju pykną Piasta, a później mam nadzieje dostaną wpi.erdol z Zorią, czego "mistrzom wszechświata i okolic" z całego serca życzę.