Z drugiej strony, choć faktycznie Rzeźniczak odbił piłkę świadomie łokciem (co potwierdził Stempniewski w C+) to i tak mam wrażenie, że o to właśnie przy tym zagraniu Donaldowi chodziło.

Inaczej mówiąc: piłka i tak nie zmierzała do żadnego z naszych piłkarzy.
Jakby ktoś chciał się spierać, patrz mój podpis