|
Moim zdaniem akurat bramkę od sędziego to my dostaliśmy. Piłka przed kopnięciem Mąki się toczyła, a był wolny.
Wg mnie przy drugiej sytuacji ze spalonym sędzia miał rację. Jeżeli adresat podania jest na własnej połowie (wg mnie na 90% tak było), nie może być mowy o spalonym. Pozostałe dwie sytuacje to błąd liniowego. Brakło mi jeszcze kartki dla Guilherme za pyskowanie.
Lepiej to wyglądało w pierwszej połowie, w drugiej Moskal kazał się im cofnąć i wyczekiwać na kontry. Całkiem dobry pomysł, bo idąc z L na wymianę ciosów, mogłoby się skończyć różnie.
|