Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32613
Stary 08.08.2015, 23:23
Cytat:
Ale ja nikomu nie bronię przynosić krzyża tam, gdzie chce. Po prostu uważam, że to jest głupie lub że to może zakrawać o profanację. Ot, po prostu uważam, że Kościół "narodowy" Toruński, jak i Kościół "T. Powszechny" Łagiewnicki stanowią wypatrzenie religii chrześcijańskiej. Natomiast podoba mi się religijność P. Dudy i bardzo cieszę się, że osoba w taki sposób wierząca jest prezydentem naszego kraju.
I bardzo dobrze. Każdy ma prawo myśleć o wszystkim i interpretować na swój sposób. Tylko jak ktoś zaczyna robić z igły widły to niech się lepiej schowa.

Cytat:
BTW - wracając jeszcze do zasad wiary: jedną z definicji grzechu jest wszystko to, co sprzeciwia się miłości, gdzie tym cięższy grzech, gdzie większa złość, nienawiść względem Boga i człowieka. Można kogoś upominać, ale nie można w taki sposób obrażać. Jasne, czasami nie jest łatwo, emocje itd., więc jak emocje opadną, można żałować za to, co się zrobiło. Twoje zachowanie to było autowykluczenie z Kościoła, no chyba, że rzeczywiście żałujesz za to żałujesz. Możesz się z tego śmiać, ale to będzie tylko świadczyć o tym, że nie rozumiesz swojej wiary albo traktujesz ją powierzchownie (patrz 8 błogosławieństw, 7 grzechów głównych itp.). W wierze chrześcijańskiej nie chodzi o to, by bronić swojej pozycji w świecie. Nie bez powodu święci to Ci, którzy cierpliwie znosili poniżenie.
Ze mnie taki chrześcijanin jak z koziej dupy trąbka ale w Boga wierzę i chcę żeby Polska stała na wartościach katolickich. Wolę widzieć wszędzie krzyże niż pedałów, Grodzkie, muzułmanów, morderców dzieci itp Mi po prostu odpowiada świat zlożony z wartości chześcijańskich.
Wykluczyłem się z Kościoła bo niezbyt ładnie zwróciłem się do człowieka? No nie wiem, takie zachowanie chyba się nazywa grzechem ale w żadnym wypadku nie jest powodem do wykluczania ze wspólnoty. Także nie fantazjuj. Z tego co mi wiadomo chrześcijanin zakazu grzeszenia nie ma więc dopóki się nie popełnia "wykroczeń", które rzeczywiście grożą wykluczeniem ze wspólnoty Kościoła to nie jest niczym patologicznym popełnianie grzechów.
Cytat:
W wierze chrześcijańskiej nie chodzi o to, by bronić swojej pozycji w świecie. Nie bez powodu święci to Ci, którzy cierpliwie znosili poniżenie.
To jest Twoja interpretacja. Ja mogę napisać, że ten kto nie broni wartości ma dzisiaj łeb ucinany i co? Czasami trzeba się postawić bo inaczej wiara zostałaby całkowicie wypleniona, zmarginalizowana.
Były różne czasy w dziejach świata i za religię toczono wojny, ludzie się zabijali a Ty robisz wielkie halo bo do kogoś się niekulturalnie zwróciłem. Świat nie zawsze jest taki łatwy do interpretacji, czasami trzeba wyrwać chwasta i nie jest to jednoznaczne z wykluczaniem się z jakiejś wspólnoty ani kategorycznym łamaniem praw.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.