Wesoły Romek napisał(a):

|
Mixu, Kaziu zrobił zmiany, ale kiedy? Picasso, nie rozumiem, wytłumacz mi proszę. Bardzo proszę.
|
Wtedy kiedy było trzeba, gdyby Donald zamiast w boczną siatkę walną jak należy, spokój byłby wcześniej. Szukanie na siłę problemów po takim meczu, w którym wszystko wyszło cacy dowodzi, że masz jakieś problemy ...
Lech jedyne na co mógł liczyć to walenie na aferę już z połowy boiska, ustawieni w obronie byliśmy elegancko, a że z takich wrzutek zawsze coś może wyniknąć to i jakichś okazji parę stworzyli. Ważne że była asekuracja i bramkarz bronił, a nie pajacował. Ma refleks dobry chwyt, jak nabierze pewności to nikt nam bramki nie strzeli.
A co do rzeki, gdybyś odrobinkę myślał to być pojął, że nigdy nie jest ta sama, dlatego ostrożnie z kąpielami...