bódyń napisał(a):

|
Przez wiekszosc meczu to my mielismy problem w środku. Przechodzili przez pomoc dosc łatwo momentami.
|
Siali zagrożenie po dośrodkowaniach z boku boiska i stałych fragmentach gry. Sam Douglas miał z 30 takich piłek z boku. Środkiem właściwie żadnej akcji nie zrobili.
Owszem w 2 połowie przycisnęli Nas i siłą rzeczy cofnęliśmy się, ale środkiem zagrożenia nie stwarzali. O to mi chodziło. A nie np. o większe posiadanie piłki albo
dominacje w środku pola. Lech miał więcej z gry na bokach, ale to my strzelaliśmy gole. A jedyną bronią Amici były dośrodkowania z boku boiska, lub stałe fragmenty gry.