Wesoły Romek napisał(a):

|
Picasso, jestem pod wrażeniem...Oczywiście żartuję. Nie wytłumaczyłeś mi istoty tego powiedzenia. Na kogo bym zmienił Donalda? Na kogokolwiek. Cywkę, Jankesa czy choćby Kuczaka. Na kogokolwiek, kto byłby w stanie nie zachowywać się jak skacowany palant, któremu nie chce się ruszyć do żadnego podania. Na kogokolwiek, kto nie machałby łapami jak primadonna Małecki, po każdym swoim nieudanym zagraniu. A ten typek robił to notorycznie. Jego straty co chwilę prowokowały zagrożenie pod naszą bramką. Jeżeli Moskal tego nie widział, przykro mi. Przykro mi, że mamy takiego trenera. Sorry.
|
W kwestii powiedzenia, woda w rzece ciągle płynie, wiec jeżeli wejdziesz do rzeki drugi raz, to będzie to już inna woda. Nie możesz wiec wejść do tej samej rzeki.