wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Rękami i nogami podpisuję się pod pomysłem, żeby doping znów w jakimś przynajmniej stopniu był reakcją na wydarzenia na boisku. Nic mnie tak nie irytuje jak kolejne lalowanie podczas akcji Wisły lub w np. 90. minucie przy stanie remisowym.
|
Chyba jesteś wyrazicielem opinii sporej części kibiców.
Czasami mam wrażanie, że mecz sobie, a kibice sobie.
A już najbardziej irytuje/śmieszy/drażni mnie dopingowanie stadionu:
- "cały stadion od-po-wia-da!"
