Rafal-SWL napisał(a):

|
Wlaśnie, pamięta ktoś jak zniszczyliśmy psychicznie Dolhe? To było coś! Gość w pierwszej polowie puscil 3 gole, a na druga juz nie wyszedl! Dawno zastanawiałem się dlaczego tego nie robimy częściej, młyn musi żyć i reagować na sytuacje na boisku, a my tylko klepiemy to co zapoda gniazdowy
|
To przecież nie pojedynczy przypadek. Tvrytko Kale też nie miał z nami łatwo - każdy kontakt z piłka i burza gwizdow. 5 bramek puścił i potem zagraliśmy z barceloną. To jest jakis sposób - trybuny muszą reagować na to co sie dzieje na boisku!