|
Bardzo ciekawy ten argument z kosztami budowy stadionu. Istotnie, kilkaset milionów złotych wydanych na stadion, który miałby gościć drużynę czwartoligową (na przykład) byłoby dla miasta ogromną niezręcznością. Nie ma chyba nikt najmniejszych wątpliwości, że w przypadku przejęcia spółki piłkarskiej przez TS Wisła, dotacje miejskie to jedyny ratunek dla Klubu, choć, co mądrzejsi, nadal ufają, że w Tele-Fonice wymyślą rozwiązanie, które nie zmusi jej do pchnięcia drużyny w napakowane koksem ramiona TS-u.
W tym ostatnim przypadku najmocniej uwiera mnie wątek szemrany, że się tak wyraże. Towarzystwo Sportowe nie jest w chwili obecnej instytucją o wielkim zaufaniu środowiska, co bardziej wyrobionych bywalców stadionu przy Reymonta...
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze. Bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze".
|