Ja mam tylko nadzieje ze to co się będzie działo, będzie działo sie w imię Wisły a nie własnych interesów
a potencjalni nowi włascicele mam nadzieje ze nie rusząją z motyką na słońce.
Klub piłkarski to nie jest siłownia, o ile oczywiście klub ma dalej funkcjonowac po sezonie.
Po cichu liczę na to ze Krakbet moze wejdzie w klub, w koncu tam argumentem był brak kibicow wiec tutaj akurat kibice i stadion są. No ale to tylko czcze gadanie, mam nadzieje ze będzie dobrze niemniej jednak obawy sa.
E: Padre, to na co liczyć...
na Ciebie, na Mnie? Słabo w ....

aczklwiek powrót do herbu TS to jest coś