W.S napisał(a):

Dokładnie
Wiślak poszedł na stadion największego wroga, zostawił tam swój hajs, posiedział sobie z kolegami pasiakami a Ci się czepiają...
|
W kwestii formalnej . Nie zostawiłem tam ani złotówki , byłem zaproszony do loży VIP , swoje zjadłem i wypiłem

. Poza tym , na tym stadionie byłem pierwszy raz od co najmniej 30 lat . Natomiast na Wisłę z kumplami chodzę kilka razy w roku . I dalej będę chodził. Tyle w tym temacie.
Dzięki Babba , mądrej głowie dość dwie słowie...
Byłem tu nieco ponad rok i ... wystarczy . Pewnie od czasu do czasu poczytam sobie co tu piszecie.
Dziękuję i życzę wszystkim pomyślności .