Jako że zawsze bywa tak, że okoliczności meczu są przeciwne do entuzjazmu, zapowiedzi i przekonań przedmeczowych to myślę... że warto być pesymistycznie nastawionym do meczu, dlatego sądzę, że przeje*biemy, złotają nas, nie mamy szans, będzie 0:3, Lech na fali, a my w dołku, do tego jestem realistą, tamci mają lepszy skład, trenera, formę. Popović jeszcze nie to, Głowa bez formy, Brożek nie strzela, Crillevaro forma wakacyjna, Donald myślami jeszcze na Karaibach... Cóż przynajmniej warto przyjść, aby chociaż napić się w Wiślackim Towarzystwie
