|
Dla mnie PiS=PO. Jedyne różnice dostrzegam w sprawach światopoglądowych, gospodarczo nie widzę ich za wiele
Ale spokojnie, wiadomo że tym razem w końcu wygracie wybory, przynajmniej będzie trochę inaczej. Jeśli jesteście tacy wspaniali, to tym razem nie oddajcie frajersko władzy po dwóch latach i zmieńcie Polskę. Znów będziecie mieć swojego prezydenta, swojego premiera (co prawda może się okazać, że to Marcinkiewicz 2.0 ale nie kraczmy). Będziecie mieć za sobą hordy związków zawodowych, które trzeba będzie jednak wykarmić (a jedzą ile się da). Czekam na ten dzień, kiedy w Warszawie będzie Budapeszt... chyba że to już nieaktualne? Bo ostatnio prezes odmówił spotkania z Orbanem, który burzy solidarność ludów eurokołchozu. Irlandia nie wypaliła.
|