Okej, pod względem klasy sportowej, to można naskakiwać na Probierza i tych kopaczy(w końcu kontrakty zawodowe, tyle że liga mocno amatorska, jeśli chodzi o poziom)... ALE, Jaga nie ma największego budżetu w Polsce(ma raczej skromny), a wydatki na płace, to około 7 mln zł(czyli miejsce 2 od końca, jak podają fachowcy od naszej ligi). Dodatkowo trzeba przypomnieć ich bilans z zeszłego sezonu, tzn. zaledwie 19 wygranych(ledwo ponad 50%), 8 remisów i 10 porażek. O żadnej fenomenalnej grze nie może być mowy. Po prostu inni byli bardziej żenujący. Wyścigi kulawych, głuchych i niewidomych. Amika i Legia prezentują trochę inny poziom i inną kulturę gry na tle innych(tutaj też finanse odgrywają znaczącą rolę).
A co do Śląska, to mają po prostu słabego trenera, za którego mecze, to 1 : 0 lub jakiś remis. Facet tam pojechał murować bramkę, żeby dotrwać do karnych i świetnie mu to wyszło

.
Dwie słabe(lub bardzo słabe) ekipy na arenie międzynarodowej dostały wpi*rdol i tyle, nie ma co dramatyzować.