|
Nie wiem za bardzo czy wrzucić to tu, czy w Nibylandii, ale może tu, bo dotyczy jednak zawodnika.
Donald odpadł z Jamajką w sobotę 18.07 wieczorem czasu amerykańskiego, czyli powiedzmy, że nad ranem w niedzielę na nasze. W Krakowie ma zameldować się dopiero dziś, czyli 23.07.
Należy zadać sobie pytanie dlaczego w świetle ekstremalnie ważnego spotkania klub czeka aż 5 dni na powrót kluczowego zawodnika. Haiti grało ostatni mecz w Baltimore, czyli nie na jakimś zadupiu, tylko w dużym mieście na wschodzie USA. Dlaczego nikt z naszej strony nie naciskał (?) na federację bądź piłkarza żeby czym prędzej wsiadał w samolot i leciał do Polski?
EDIT: Sprawdziłem analogiczny lot w tę niedzielę, przylot do Krk w poniedziałek 16.25, koszt niecałe 3000 zł, czyli nie jakieś kokosy jak za taką usługę zamawianą właściwie z dnia na dzień. Wiadomo, że to nie to samo, ale pokazuje mniej więcej skalę kosztów i wykonalność.
Ostatnio edytowane przez d : 23.07.2015 o godz. 09:50.
|