Ja Moskala szanuję i będę go szanował zawsze. Jest to jeden z symboli Wisły, tych najjaśniejszych z czasów mojej młodości. Generalnie czytając Twój post odnoszę wrażeniem, że pomyliłeś odwagę z odważnikiem.
Na stadionie skanduje, bo go uważam za prawdziwego Wiślaka i super gościa. Jeśli tylko mogę mu okazać wsparcie, robię to. Bardzo bym chciał, żeby mu się udało i zaczął osiągać w Wiśle świetne wyniki. Zawsze ściskam kciuki za niego i za chłopaków.
Nie znaczy to jednak, że nie patrzę krytycznym okiem na efekty wykonywanej przez niego pracy.
Nigdzie nie napisałem, że powinien odejść. Mam przeczucie, że się nie sprawdzi - ale chciałbym, żeby trenował zespół do końca rundy i miał okazję udowodnić mi, że się mylę. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby Wisełka pod jego batutą nagle odpaliła.
Moje rozumowanie jest jak najbardziej logiczne, za to twoje czytanie ze zrozumieniem stoi na bardzo niskim poziomie.