Kolejny tekst mojego kolegi na temat wojny na Ukrainie. Rzetelne , fachowe i wyważone spojrzenie na sprawę, a nie poprany politycznie bełkot z jakim mamy do czynienia u różnych dziennikarzy, w różnych mediach.
Cytat:
"Proza życia, proza wojny"
Przyglądam się leżącym niedaleko wzgórzom. Gdzieś na nich widać ziemne umocnienia, które każdy nazywa rejonem umocnionym separatystów. Widać je dobrze nawet z daleka. Można codziennie stawać w oknie i patrzyć czy czegoś tam nie widać. Znudzonym wzrokiem wodzę po niedalekich przecież miejscach. Większość chłopaków odpoczywa po wieczorno-nocnych walkach. Niektórzy w kuchni gotują dla siebie posiłki. Kawałek dalej na wytartych sofach siedzą w oparach papierosowego dymu ci, którzy z nudów wybierają telewizję. Włączony jest jakiś rosyjski kanał. Ukraińskiego nie ma ani jednego. A więc w ukraińskiej bazie lecą rosyjskie filmy, pro-gramy dokumentalne i wiadomości z Moskwy. Rosyjscy prezenterzy telewizyjni podają regularnie informacje z Donbasu. Kto, kogo i gdzie ostrzelał i jakie są straty wśród ludności cywilnej. Interpretacja wydarzeń jest oczywiście korzystna dla strony separatystycznej. Nikogo to w gruncie rzeczy nie dziwi.
---
Wojna na wschodzie Ukrainy cały czas trwa. Osoby zainteresowane tym tematem zapraszam na drugą część relacji z niedawnego pobytu na Donbasie, która ukazała się w internetowym magazynie "E-terroryzm".
|