Hehehe znów uaktywnia się stado ekspertów za czopkę gruszek. Ty będziesz oceniał czy Moskal się nadaje czy nie to tak jakby gimnazjalista recenzował profesora. Może? Może, ale salwa śmiechu, którą tym wywołuje roznosi się gromko i szyderczo...
wolfy napisał(a):

Że co!? To nie był sparing, tylko mecz o punkty na własnym boisku!
Mocarz?
|
Takich będzie jeszcze czternaście, a fakt dania szansy nowym w takich samych warunkach jest dla atmosfery w drużynie nie do przecenienia. Punkt jest, więc nie ma co biadolić. Obraz możliwości nowych nabytków na tle ligowego przeciwnika też jest. Teraz tylko wyciągać wnioski i gramy dalej.
A do kolegi który wypisuje coś o samobójcach. Ja bym to nazwał odwagą popartą wiarą w to co się robi. Uważam, że materiał do analizy, który takim posunięciem Moskal otrzymał warty był utraty jednego punktu. A czy zwolnią go po pierwszych kolejkach? Byli tacy "przyjaciele" którzy zwalniać go chcieli już przed pierwszym meczem. Ale cóż, psy szczekają...