szprotson napisał(a):

Tarasiewicz - OK. Ojrzyński? Bez jaj.
Problem polega na tym, że mamy bardzo niezrównoważony skład. Brak skrzydłowych (jeden, jak wróci Donald), jeden napastnik. To wymaga innego ustawienia niż klasyczne 4-5-1 (nie wspomnę o chorych psychicznie trujących o 4-4-2 bez skrzydłowych i z jednym napastnikiem). Co robi Moskal? Ustawia Jovicia, który ma zerowe pojęcie o grze w pomocy na skrzydle, gdzie ten gra maksymalną padlinę do czasu cofnięcia. W tym czasie większość akcji na prawym skrzydle robi Burliga, który walorami ofensywnymi nakrywa go czapką i którego Moskal wystawił na obronie. Żebyśmy mieli jasność - Burliga grał przez lata na prawym skrzydle, dopiero później go przekwalifikowano.
Dopóki Moskal grał zespołem złożonym przez Smudę, było tak sobie. Teraz, kiedy sam musi poukładać klocki - wygląda to bez sensu. To nie o to chodzi, że ma złych piłkarzy - każdy z nowych pokazał niezłe umiejętności. Raczej, że
próbuje ich na siłę wpasować w jedyną taktykę jaką umie (?), wystawiając na nie swoich pozycjach. Nie wiem na jakiej pozycji gra Cywka i założę się, że nie wie tego też sam zawodnik. Podobnie z Crivellaro, który na skrzydłowego mi nie wygląda. No i wspomniany Jović, który ma zerowe pojęcie o grze na skrzydle - ponieważ jest bocznym obrońcą. I starał się schodzić na bok i wrzucać.
Nie wiem czemu służyła wymiana Moskal za Smudę, ale ja odtrąbionego sukcesu nie widzę...