Wisełka kontra Bazylea AD 2006 z fantastycznym golem Paulisty

) Tyle, że w późniejszych latach Wisła pikowała w dół (za wyjątkiem 1 dobrego sezonu pucharowego), a Bazylea witała się z Ligą Mistrzów. Najbliżej LM nasi byli w Atenach, ale zostali wyeliminowani przez łysego sk*** który ukradł gola Marka Penksy. Tak to biednemu wiatr w oczy: jak nie Real, to Barcelona, albo z pucharów wyrzuca cię Riley :-(
Zobaczymy, jak poznaniacy zaprezentują się przeciwko mistrzowi Szwajcarii. Z pozostałych ekip najłatwiej chyba mają legioniści, chyba że skompromitują się z "potęgą" z Albanii bądź Czarnogóry. Co do Śląska i Jagi - życzę im jak najlepiej, ale boję się, że ewentualne przejście drugiej rundy może być ich ostatnim sukcesem pucharowym.