s1mone napisał(a):

Odeszło :
trzeci bramkarz, trzech gości po 30, z czego jeden był cały sezon kontuzjowany, drugi był skazany na ławkę, a 3 wybierał mecze, w których chciało mu się biegać. Do tego rezerwowy gość, który nie mógł się u nas zaaklimatyzować (miał potencjał, ale tylko raz błysnął w całej rundzie), rezerwowy napastnik (który był tylko wypożyczony) oraz oczywiście gwiazda Wisły i ligi czyli Stilić.
Przyszli :
Bramkarz który ma walczyć o 1 plac. Etatowy reprezentant Polski w sile wieku (perspektywiczny), młodsza i szybsza wersja Dudki której się chce grać - Cywka (prawie tak samo uniwersalny), nadal dość perspektywiczny wiekowo. Środkowy pomocnik w dobrym piłkarsko wieku oraz gwiazda 1 ligi.
Generalnie Wisła chciała przedłużyć z piłkarzami którzy rokowali (Stilić, Barrientos, Zając). W żadnym wypadku nie uznała, że są warci aż takich pieniędzy, których rządali. Czy postąpiła słusznie - tylko czas pokaże.
Reszta to wymiana starych zgranych kart na głodnych sukcesów gości, którzy swoje najlepsze piłkarskie lata powinni mieć jeszcze przed sobą.
Nie jestem hurraoptymistą, bo na pewno strata Stilicia zabolała. Jednakże, żaden inny z piłkarzy, którzy odeszli nie stanowił o sile drużyny, a dostaliśmy 4 gości, którzy mają zamiar zagryźć zęby i walczyć o pierwszy plac i mają szansę namieszać. Każdego z nich, który wypali będzie można w przyszłości odsprzedać ze znaczącym zyskiem ze względu na dobry wiek. Do tego bramkarz, który miejmy nadzieję zluzuje Buchalika w bramce. A jeśli nie on to trzymam kciuki za Miśka. Jednakże drużyna stanowczo się odmłodziła co jest dla nas bardzo dobre w dłuższej perspektywie czasowej.
|
Wszystko co piszesz to dowolna interpretacja faktów transferowych, która może być: optymistyczna, neutralna, pesymistyczna, i dowolnie naciągana pod wcześniej obraną tezę (czyli nadmuchana).
Ja wymieniłem tylko fakty, które są jakie są. Mamy dwóch zmienników mniej, za Stilicia jest ktoś słabszy (jakby Popović był taki dobry dawno chciałaby go np. Lechia, Jaga, Lech czy Śląsk), za Barientosa też ktoś prawdopodobnie słabszy (Crivellaro - póki co słabo się prezentuje, piłkarze nie mówią o nim tak dobrze jak o Barientosie, który na treningach wyprawiał cuda). Dwa pozytywy to Cywka i Mączyński. Ale obaj na obronie nie zagrają, jak mógł Dudka.
Stąpajmy twardo po ziemi, a nie latajmy w chmurach