Merkury napisał(a):

|
Ja bym na Twoim miejscu przeczytał wywiad z Moskalem po spotkaniu z Banikiem. Tak grająca Wisła może mieć problemy ze złapaniem do pierwszej 8. Robimy masę błędów a w drugiej linii brakuje płynności w rozegraniu, jeżeli do tego dodamy to co od dawna u nas kuleje vide gra skrzydłami to można mieć poważne obawy co do postawy zespołu w lidze a kalendarz każdy wie jaki nas czeka.
|
Czyli jak?
Dobre momenty przeplataliśmy złymi. Byliśmy zdecydowanie lepsi od Banika, ale to nie powód do chwały. Wstydu też nie było. Każdy mecz jest inny, ja bym się martwił jeśli byśmy na przykład nie strzelili żadnego gola albo przegrali. Tak to były bardzo dobre momenty, akcje które łatwo rozrywały obronę przeciwnika z przodu. Bywało też gorzej długimi chwilami, ale ta Wisła stwarzała sytuacje z łatwością. Wiadomo - przeciwnik nie z wyższej półki, ale nie ma się czego wstydzić. Byłoby jakbyśmy przegrali np. 0:2, albo wygrali 1:0 jakimś psim swądem po ogromnej przewadze przeciwnika. Tak to ciężko o jakieś konkretne wnioski nie sądzisz? Szczególnie prognozowanie miejsca w tabeli na koniec sezonu :o
Moskal jak to trener, musi piętnować złe momenty, nie przywiązywałbym wagi do jego oceny, bo on zawsze tonuje nastroje i mówi jak perfekcjonista. Podejrzewam, że drużyna musiałaby kontrolować cały mecz przez 90 minut mając miażdżącą przewagę, żeby się jakoś cieplej o jej grze wypowiedział.
W dodatku mieliśmy juniora na stoperze cały mecz, jakby tam był Głowacki to by to wyglądało pewnie też lepiej, bo parę razy zaśmierdziało golem po jego zagraniach (chociaż akurat o bramkę bym go specjalnie nie winił).
Tak naprawdę można komentować grę pojedynczych piłkarzy, jakąś tendencje - ale liga i tak zweryfikuje wszystko. Ja uważam, że mamy ciekawszy zespół niż w poprzednim sezonie

Możesz się nie zgadzać, twoje prawo.
Acha, w przeciwieństwie do niektórych nie podoba mi się aż tak bardzo Cywka. Widać, że siłowo, kondycyjnie, szybkościowo i taktycznie wszystko gra, walczy, szarpie, wraca się, chce być pod grą. Z drugiej strony straszny z niego chaotyk + technicznie surowy i odniosłem wrażenie, że nie widzi za dużo na boisku. Chociaż mam nadzieję, że zada kłam moim przeczuciom i zagra super sezon.
Z tymi skrzydłami też bym nie przesadzał, bo jednak trochę tych akcji po skrzydłach szło - ba odkąd nie ma Stilicia to właśnie gramy mniej środkiem, więcej bokami. Częściej również przerzucamy ciężar gry z jednej strony na drugą, czego mi w Wiśle w poprzednim sezonie brakowało (duża zasługa Popovicia).
Pytanie tylko jak będziemy wyglądać w meczach z typowymi drwalami (3/4 ligi) i czy starczy nam jakości, żeby to ogarnąć na takim poziomie jak z Banikiem (czyli łatwo stwarzać 2-3 razy więcej sytuacji od przeciwnika i je wykorzystywać). Może być z tym różnie, bo zespól nowy, jeszcze nie zgrany, skład też się jeszcze nie wykrystalizował. Potencjał imo jest, ale zanim to się ustawi jak należy możemy parę razy zaliczyć wtopę w lidze - a że mamy trudny terminarz to będzie o to łatwiej.