|
Niestety ten nasz klubowy "profesjonalizm" jest na poziomie GS'ów na jakimś zadupiu. W zasadzie to chyba nawet gorszy bo na tym zadupiu sprzedawca znał pewnie wszystkich klientów. U nas wygląda to na odrabianie pańszczyzny.
Są dziesiątki tysięcy studentów szukających pracy za "worek ziemniaków". Myślę, że po krótkim przeszkoleniu sprawdzaliby się o wiele lepiej. Zresztą aktualnym sprzedawcą też można dać szansę. Obstawiam tylko, że póki co nikt im nie kazał robić tego co jest standardem we współczesnym handlu. Owszem, są pewne zmiany. Idąc po karnet już nie czułem się jak intruz co i tak jest postępem.
To są niby takie drobne rzeczy i w zasadzie bez kosztowe a dalej nikt z klubu nie wpadł na pomysł żeby to zmienić?
Z tym jest tak samo jak z całym marketingiem. Na tym forum pojawiają się pomysły do wdrożenia od zaraz i w zasadzie za darmo a klub czeka na ch wie co.
|