|
300k euro za Sadloka to balansowanie na pograniczu opłacalności i to biorąc pod uwagę, że kasę dostaniemy z miejsca.
Jović - Głowacki - Guzmics - Burliga
I nie ma żadnej możliwości manewru. Po odejściu Sadloka z miejsca trzeba zakontraktować dwóch zawodników w jego miejsce, bo już teraz jesteśmy cieniutcy kadrowo, a pozyskując nowego zawodnika ryzkujemy niewypał i sytuację, w której z grubsza wciąż mamy tylko 4 obrońców do gry. Dla bezpieczeństwa trzeba zatem sprowadzić dwóch. W najlepszym wypadku na kontraktach wyjdziemy na zero, bo agenci będą wiedzieli, że jesteśmy pod ścianą. Gra nie warta świeczki. Dopiero od 500k można myśleć o jakiejś transakcji, a i wtedy trzeba to sobie ostrożnie przekalkulować. Jeżeli nie mamy noża na gardle, lepiej nie sprzedawać, bo jak w zamian za te 0,5 mln mamy zawalić jesień i wiosną toczyć walkę o życie, to chyba finansowo lepiej wyjdziemy na zatrzymaniu Sadloka.
|